poniedziałek, 30 listopada 2015

Projekt "Dziecko na warsztat III"


UWAGA! ZMIANA

Najnowszy wpis odnośnie projektu 
"Dziecko na warsztat III"
zapraszam na moją nową stronę
(kliknij w poniższy link)
ed.Montessori - edukacja Montessori



Za utrudnienia
PRZEPRASZAM

Agnieszka Biernat 

środa, 28 października 2015

Wyprawa na Księżyc


W ostatnim czasie w naszym domu przekładam książki albo z półki na półkę albo z pudła na półkę. A wszystko to dzieje się, dlatego, że mamy nowe meble i więcej półek na książki. Dzięki temu też odnalazłam wiele wartościowych książek. W poniedziałek w projekcie "Dziecko na warsztat" tematem przewodnim była astronomia, stąd w nasze ręce wpadła książka związana z tą tematyką.
Jest ona mała, ale z dużą inspirującą wiedzą, która pobudziła nas do zainteresowania się Księżycem. To książka Ewy Nowak "Apollo 11. O pierwszej podróży na Księżyc". Zaznaczę na początku, że książka ta jest z serii "Czytam sobie-poziom 3", gdzie dziecko 5-7 letnie może samo ją przeczytać. My czytaliśmy ją wspólnie.
Od samego początku niektóre teksty "rozbawiły nas do łez". Dostaliśmy konkretne informacje, jak wyglądała misja Apollo 11. Znamy już dobrze nazwiska panów, którzy byli tam byli i jakie mieli zadania.
A było ich:
A czy wszyscy byli na Księżycu? 

A co dzieci mogło rozbawić, gdy zobaczyły części Skafandra księżycowego?


No oczywiście, dla większość dzieci najbardziej interesujący temat to.... System zbierania moczu. Nie należy ich strofować, lecz przeczytać, dowiedzieć się więcej szczegółów na ten temat. Na moje szczęście jest wytłumaczone, co astronauci robili z moczem w kosmosie. Uff... Dyskusja była cudowna. Szkoda, że nie mogłam tego nagrać.

Dowiedzieliśmy się, jak wyglądała największa rakieta świata i w jakim miejscu Ameryki wystartowała (oczywiście mapa poszła w ruch). A najwięcej emocji było po przeczytaniu, że zbiorniki paliwa rakietowego, gdy były puste zostały odrzucone do oceanu. Dzieci na początku ucieszyły się, że np. nie spadły do czyjegoś ogródka, a później pomyślały: A co, gdy spotkała się z orką? Chyba na to pytanie ja im nie odpowiem, chyba, że pojadę do NASA.
Podsumowując mogę napisać, że w książce dowiedzieliśmy się, co zrobili astronauci przed wylądowaniem na Księżycu,  jak wyglądały ich pierwsze chwile, czy tam jest powietrze itd.
A na koniec czekało nas wodowanie i kwarantanna.

Wodowanie
Kwarantanna

Książeczka jest nie za duża, ale pobudzająca w dzieciach ciekawość świata, w szczególności tego, którego "gołym okiem" nie zobaczymy.
A kto wie. Może moje dzieci polecą w Kosmos. Wiedzę o nim mają dużą, a teraz jest czas przez najbliższe parę nauczyć się, jak to zrobić, aby tam polecieć.

Za dwa tygodnie mam jeszcze jedną fajną KOSMICZNĄ książkę, którą moje dzieci uwielbiają. Zapraszam do zaglądania do nas.

Dla nienasyconych tematem znalazłam
APOLLO 11 - nieznane fakty

Post ten powstał w ramach PROJEKTU blogowego "PRZYGODY Z KSIĄŻKĄ"

poniedziałek, 26 października 2015

Atrakcje kosmiczne


Czy wiecie, co w Stanach Zjednoczonych wywołuje największe atrakcyjne turystyczne kosmosu?
Są to MGŁAWICE. Stąd dzisiaj zapraszam Was na warsztat dla dzieci, jak to my poznaliśmy Mgławice i jak one znalazły się w naszym domu.
Na początku opowiedziałam dzieciom , co to są mgławice, gdzie one są, jak można je obserwować. 
Następnie zaczęliśmy oglądać foldery Mgławic i dzieci zaczęły same wymyślać im nazwy, tj. Mgławica Smocza, Mgławica wulkaniczna, Mgławica roślinna, Mgławica ziemna. Wyobraźnia miała co robić.


Jednym z kroków warsztatu było poznanie prawdziwych nazw Mgławic. Trochę nie zgadzaliśmy się z nazwami Mgławic, bo np. sławna Mgławica Orzeł przypominała nam wulkany. Ktoś miał niezłą wyobraźnię. :)



To Mgławica Sowy. Na pewno zobaczyliście głowę Sowy. Tylko, czy to była Pójdźka, Uszatka, czy Sóweczka? 

Segregacja zdjęć, aby pogrupować Mgławice. Mama czytała nazwy, a dzieci w kartach szukały. I tak powstało nam:



A największą atrakcją było zrobienie swojej własnej Mgławicy. Dzisiaj pokaże Wam poprzez zdjęcia, co nam wyszło, choć tego cudownego efektu nie zobaczycie. W następnym poście opiszę , jak to zrobiłam.






Post powstał w ramach projektu 

Zobacz do innych uczestników projektu, klikając na logo poszczególnego bloga.
Miłego oglądania i inspiracja.
W zamian za naszą pracę zostaw swój KOMENTARZ.

ZAPRASZAM również na moje stare posty na temat kosmosu.
Znajdziecie tam, jak zrobić GALAKTYKI, jak zrobić i zjeść CZĘŚCI SŁOŃCA.
Podaje linki:
GALAKTYKA
CZĘŚCI SŁOŃCA, które można zjeść, czyli SŁONECZNA KOLACJA





Dziecko na warsztat

środa, 14 października 2015

Czas na Egipt


Wpadły w nasze ręce,  oto takie książki z wydawnictwa Usborne:
„See Inside Ancient Egypt”

 i „In Egyptian Times”
gdzie ich tematyka to starożytność  Egiptu i w ramach projektu "Przygoda a książką", 
https://dzikajablon.wordpress.com/2015/10/06/przygody-z-ksiazka-trzecia-edycja-projektu/
chcę Wam opisać, co robiliśmy. 

 Ucieszyliśmy się bardzo, gdyż nasz syn po lekcji na temat starożytnego Egiptu jest tym krajem bardzo zainteresowany i zadaje mnóstwo pytań. 


14 październik_Dzień Nauczyciela






Powyższy cytat sprawdza się w domu, gdzie stosuje się metodę Montessori.
Ja tego doświadczam i mogę napisać, że dostaje prawie każdego dnia oznakę sukcesu nauczyciela.

Tego życzę wszystkim, którzy edukują dzieci.

Jaki powinien być nauczyciel według Marii Montessori?




Nauczyciel Montessori:




  • powinien słuchać i odpowiadać, kiedy jest do tego zapraszany;
  • respektować pracujące dziecko oczywiście bez przerywania mu;
  • akceptować dzieci, gdy popełnią błąd i nie poprawiać na siłę;
  • .... 





piątek, 9 października 2015

10 inspiracji_Liście


W tym poście zamieszczam pomysły, które znalazłam w internecie, a które pasują nam do naszej edukacji Montessori.

Pod każdym zdjęciem umieszczony jest link, aby nie było, że pomysły przypisuje sobie.

Wszystkie pomysły będziemy realizować, a efekty będą zamieszczane w formie zdjęć na Fun Page edMontessori: https://www.facebook.com/edMontessori


1. Akwarelowe liście 
Klej na gorąco, farby akwarele i oto takie cudo powstaje.


2. Ziemniaczane liście